ALL WORKS Poetry (19)
About me Friends (5)

13 september 2010

poetry

fortel
fortel

wirtuozeria przeginania

naiwnych się nie sieje, wyrosną z niczego
zupełnie jak słowa po deszczu spuszczonym ze spodni
zbudzona przecieram oczy. honor tabletce gwałtu
przynajmniej nie pamiętam kto komu. i dobrze.

wskażesz drogę chłopcze? chcę przejść do przeszłości
a wszystkie znaki na niebie popsuli wandale
może się przyłączysz, podobno razem raźniej
mam klucz do wielu zagadek na półce w warsztacie

niestety niedokończony, znów jestem pod kreską
z tak obciążonym imieniem powinnam przewidzieć
chciałam mieć mentora zostałam z maestro
elektronicznym zapisem kupionych historii.

zwijam pępowinę. od dziś pępek świata
wspomnij zdmuchując świeczki na kolejnym torcie
kiedyś wymodliłam. czy nie jestem święta?

Małgorzata. byłam

fortel
13 september 2010 at 10:54

dzięki Bartku:)

report

Withkacy
13 september 2010 at 11:00

ciekawie wkomponowany maestro i nie tylko ;)

report

fortel
13 september 2010 at 11:08

no taki mi się kiedyś ze złości skomponował i pojechałam po maestro;)

report

Wanda Szczypiorska
13 september 2010 at 11:56

Nie tylko wirtuozeria przeginania, ale wirtuozeria jako taka. Bardzo bogaty, bardzo wieloznaczny wiersz. Nie wolno go czytać po łepkach

report

fortel
13 september 2010 at 12:09

Bardzo dziękuję Pani Wando:) Powiem tylko, że nie upychałam słów, one same się pchały i każde jest dla mnie ważne w tym wierszu.

report

Mirka Szychowiak
13 september 2010 at 14:55

bardzo dobry wiersz, poza jedną frazą: "zupełnie jak słowa po deszczu spuszczonym ze spodni " - nie mogę tego rozkminić

report

fortel
13 september 2010 at 16:15

Dziękuję Pani Mirko:) A fraza - to "olewać" taki zamysł.

report

Jarosław Trześniewski
18 october 2010 at 16:32

Znakomity .

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register