18 grudnia 2011

poezja

RENATA
RENATA

roz-kokosz-ona

Rozpuszczam włosy i plotki
rozpusta w oczach czai się pusta
przypuszczam że puszczę mimo uszu
tudzież zawartą ironię

Rozchylam usta i płatki
kątomierzem zmierzę przymierzę
namierzę rozwartość warstw tożsamości

Rozsuwam plecak i plecy
a tam leży rzecz na rzeczy
każda potrzebna w drodze do piekła
 
Rozkładam ręce i uda
rozczulę rozbujam rozpieszczę
i jeszcze i jeszcze rozegram
partyjkę pokera

Janusz Opyrchał
19 grudnia 2011 o 13:31

Renatko, rozpusta nie może być pusta, ona jest jak pełne usta, tłusta... zabawne i fajne zabawy słowami. Podobie mnie sie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się