30 września 2011

poezja

RENATA
RENATA

zatracenie

Galopująca w przestrzeni
wolność
zamknięta między
kuchnią a pokojem
tylko okno
daje nadzieję

Wyrwij z korzeniami
roślinę
niewolniku
zanim zgnije

Ten strach lęk
umieranie
zamień
w bezmiar spokoju

hossa
1 października 2011 o 18:10

sporo tekstów ostatnio galopuje, albo wszędzie widzę konie;)

zgłoś

RENATA
1 października 2011 o 18:13

miło mi hosanko za czytanie i koment ..[ tu tekst jest akurat oi zamkniętych kurach domowych gnebionych przez mężów gdzie tylko okno daje poczucie wolności

zgłoś

hossa
1 października 2011 o 18:14

tak też mi się wydawało, że o tym;) buźka Reniu:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
1 października 2011 o 19:57

To ja szczęściara jestem bo nie pozwalam sobie na taki galop:)

zgłoś

RENATA
1 października 2011 o 20:04

szczęściara bo nikt Cie nie zamknął [a to różnica]

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
1 października 2011 o 20:11

Nie mam nic złego na myśli.. Jestem świadoma tego że są dziwne rzeczy na tym świecie, więc czuję się silną szczęściarą:)

zgłoś

RENATA
1 października 2011 o 20:07

zależy co kto przez nie widzi

zgłoś

RENATA
1 października 2011 o 20:14

tu nie chodzi o śmierć o samobójstwo [choć czytając mogłaby w końcu wyskoczyć jak Ikar ale ona chce rozpaczliwie uwolnić się z duszącego związku . to on zamknął ją między kuchnią a pokojem on strażnik dozorca wojskowy ochroniarz kochanek mąż jak nie uwolni się jak nie znajdzie sposobu to zwiędnie

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
2 października 2011 o 22:00

Zatracenie zdarza się częściej, niż myślimy...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się