19 września 2011

poezja

RENATA
RENATA

farsa

Wino nalewane pęka w trzewiach
taki nierycerski jesteś
wdziękiem przypominasz wołu
i jego cnotę

ta śmiertelność tak tu cuchnie
gorzej niż w burdelu
a dłonie mojego męża
są twarde

leżysz w wannie nieżywa
prawie czy bóg mi wybaczy
ten gwałt lubieżny
jak na kurwie

przyjemności ci nie dam
i sam też jej nie zaznam
to czysta transakcja
do śmierci

Miladora
20 września 2011 o 00:58

No cóż... takie związki bywają farsą, tyle że nie śmieszą jednak. Mam zastrzeżenia do wina pękającego w trzewiach - można to jakoś inaczej, bo wino raczej nie pęka. Czy masz na myśli "wino nalewane topi trzewia"? Aha - spójrz na zaimki "taki/ta/tak/tu". Zrezygnowałabym z "ta" i "tak" - "śmiertelność tu cuchnie" wystarczy. No i tyle. ;) Buziak, Renatko. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się