|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
Chodzący w galero
przekupił starców ten obcy
a zazdrość trzęsacych się ze strachu
kiedy Rodrigo został Aleksandrem
jego urok przyciągał bardziej niż magnez
w rzeczywistości był gorszy niż bydło
prawą ręką nalewał śmiertelne wino
lewa słodka jak lukrecja
była diabłem i świetą
a nad nimi unosił się
palec Boży
A ja pragnę zwrócić uwagę na Alfonsa de Borję czyli papieża Callistus III, faktycznie odbiegającego od reszty familii. Np. 1. Zajął się organizowaniem krucjaty w celu odzyskania Konstantynopola, zdobytego przez Turków w maju 1453 roku, niestety bezskutecznie, nie ze swojej winy. 2. Zajął się sprawą przyszłej świętej Joan d'Arc, spalonej na stosie, z powodów politycznych, w Rouen 30 maja 1431 roku pod zarzutem czarów i herezji - on jednak 16 czerwca 1456 roku unieważnił ten haniebny wyrok i orzekł jej niewinność. 3. Sam w sobie był człowiekiem surowym, ascetycznym, oszczędnym, niesłychanie pobożnym i miłosiernym.
zgłoś
czy li Alfonso anioł [jesli można któregoś bez grzechu puścic ]Rodrigo ze swoją familią diabeł z piekła rodem ..cóż władza przewraca w głowach i żołądkach
zgłoś
kiepska jestem z historii...
zgłoś
ja lubie
zgłoś