26 sierpnia 2011

poezja

RENATA
RENATA

synonim grzechu

Nomada negocjator
z pokolenia na pokolenie
sieje postrach
Bab-edh-Dhra
tam mężczyźni chcieli kochać
aniołów
tam nad miastem kamienna
żona Lota

Miladora
27 sierpnia 2011 o 03:54

Podoba mi się, Renatko. Ładna myśl, krótko, treściwie i inteligentnie. ;) Miłego dnia. :)

zgłoś

Barę słów o tym przeklętym miejscu... Lot oferował żulom - pederastom w zamian za jakiś przystojniaczków swe dwie córki - dziewice, jednak oni odmówili, cóż, woleli jednak chłopców, a ci ich gazem po oczach, bez łaski... Ciekawy przykład miłości rodzicielskiej tego jedynego sprawiedliwego. Zresztą, córki Lota były na tyle "cnotliwe", żeby po pijanemu uwieść starego zgreda i zafundować sobie z nim bękarty... Ciekawy przykład cnoty. A nieznana z imienia żona Lota? Za co została zamieniona w słup soli przez Pana Zastępów? Przykład niezmierzonej miłości pańskiej...

zgłoś

Miladora
27 sierpnia 2011 o 15:02

Pozwolisz, drogi Hieronymusie, że odpowiem Ci wyczerpująco na te kwestie? ;))) Z dedykacją dla Renatki i Ciebie, rzecz jasna. :D Właśnie pod wpływem Twojego komentarza wrzucam tekst "Opowieść o Locie". I zapraszam. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się