30 kwietnia 2011

poezja

RENATA
RENATA

raj utracony v

świat u swoich stóp miała
gdy na jego kolana siadała
nawet psychiatra nie pomógł
kiedy z hukiem z nich spadała

Trudna sztuka Fraszki... Śledze poczynania twórcze Renaty od jakiegoś czasu i podziwiam jej różnorodność pól penetracji twórczej, różnorodność tematyki, róznorodność inspiracji i róznorodność formalną... fraszka jest, wbrew pozorom, czymś trudnym, szczególnie w literaturze polskiej... No bo jakie obciążenie: Kochanowski, Potocki, Morsztyn, czy współcześnie Sztaudynger, Czarny, ks. Twardowski czy Szulc... I idź tu z nimi w zawody... Ale jednak... Termin "Fraszka" wywodzi się z włoskiego słowa "frasca" - 'gałązka', 'drobiazg', 'bagatela', 'błahostka'... Takie niby nic, takie małe... A jednak... trafna obserwacja obyczajowa, jak u Renaty, trafna analiza, trafna pointa... I o to właśnie chodzi... tak wygląda dobra fraszka... Coś o czym wiemy, ale bez wylewania atramentu. I uśmiech na finał... Może coś ze Stanisława Jachowicza, z jego widzenia swiata, tylko inny odbiorca, no i 200 lat prawie...

zgłoś

gabrysia cabaj
30 kwietnia 2011 o 19:42

ta...gdy na jego kolana siedziała - śledź, Wojtku:))

zgłoś

gabrysia cabaj
1 maja 2011 o 00:03

albo "kolanach" albo "siadała" -:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się