|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
Zza horyzontu wyłania sie mgła
wpada w prześwity diamentowego nieba
śmierć zagląda przechodniom w twarz
wychodzi naprzeciw i czeka;
może sie komuś noga podwinie,
może chłopak zdradzi dziewczyne,
mąż zostawi żonę z dzieci ogonem
za rogiem morderca złapie w swoje szpony
..śmierć zadowolona
zbiera swoje plony
tych życiem zmęczonych ,
a kata nagradza umysłem potępionym
W oddali zegar odmierza
czasu niezmierzonego godziny
a śmierc z uśmiechem woła;na wszystkich przyjdzie pora...