|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
i chcę i niechcę
pragnę i nienawidzę
nieżona jeszcze
i nigdy już
jak mógł rozkochać
tak do utraty tchu
mówi mój a nigdy nie jest
odchodzi i wraca
nie lubię ciszy
i wiecznej prózności
i obietnic tysiąc
dla tej drugiej
-spadaj!
-spadam..
zahaczyłam o niebo marzeniami
pociąg jechał a nic nie bolało
Wiersz zbudowany z ambiwalencji... Jedyna nie ambiwalencja to pociąg... Chociaż...? Pociąg to tez ambiwalencja... Pociagiem sie wyjeżdża, pociagiem się przyjeżdża... Odjazd=przyjazd... jesli odjechałem to przyjadę, jesli przyjechałem to odjadę i znów... Da capo al fine... motywy kolejowe są mi szczególnie bliskie... tekst ze wszech miar udany...
zgłoś
"zahaczyłam o niebo marzeniami pociąg jechał a nic nie bolało " i ja tak czuję się po przeczytaniu wiersza :)
zgłoś