1 marca 2011

poezja

RENATA
RENATA

gdy nie starcza sił

Wykrzyczę ptakom w twarz
moja samotność

obok nich będę lecieć
odnajdując wolność
skrzydeł mi dostarcza
chora wyobraznia

ku niebu się wspinam
przez cierniste krzaki i ciemne doliny
sił mi nie starcza
gdzieś się przewracam
ostatni raz
a może jeszcze razy wiele
w zwariowanym świecie
szukając szczęścia
w otwartym oknie
z codziennym strachem umierania
i z nadzieją na wolność
wykrzycze ptakom
moją samotność

Najgłośniejszy krzyk jest zawsze niemy...

zgłoś

JoT Eff
1 marca 2011 o 12:13

wykrzyczeć komuś w twarz, tzn. obwiniać kogoś o swoją krzywdę, biedne, Bogu ducha winne, ptaki.

zgłoś

P
1 marca 2011 o 12:54

proszę sobie, literówki poprawić - jakoś te twarze ptaków nie komponują mi się.

zgłoś

RENATA
1 marca 2011 o 12:59

w twarze ptaków ..czyli w nicość moze lepiej by było Bogu w twarz ...ale przecież i tak nikt nam nie odpowie

zgłoś

cygan
25 marca 2011 o 10:45

zazdrościmy ptakom ich swobody lotu, wolności dlatego choć to może i niesprawiedliwe możemy i ptakom wykrzykiwać w twarz swoje krzywdy podoba mi się bardzo

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się