|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
W niedoli swojej przez życie się szwęda
bezdomny wedrowiec,jakiś przybłęda
kto z nim zapłacze i łzy mu otrze
gdy zewsząd słyszy spadaj stąd łotrze
szum białej przydrożnej brzozy
do snu ukołysze gdy się położy
stare łachmany ,porozdzierane
są kołdrą,poduszką i prześcieradłem
Wyżywi go śmietnik ,darmowy supermarket
zjada resztki dzieląc się z psem odpadkiem
szczur towarzysz drepcze po ciele i twarzy
jest kloszardem ,a o lepszym życiu marzy
Przydrożny Chrystus nad jego losem płacze
wiatr cicho zawodzi morderczej tulaczce
ktos zabrał dom,milość ,rodzinę
zostawił kij żebraczy i modlitwę..
mocne lecz niestety jakże co raz częściej prawdziwe
zgłoś