|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
No dobra zapraszali go
i sadzali przy stole
dobrze rozbawiał towarzystwo
choć nie był jednym z nich
mafia lubiła z nim pić
Johny Walker Whisky z Kentucky
żubra żubrówkę tyskie
żołądkową gorzką prosto od serca
mniam mniam ambrozja nektar
to jest ciul a nie król
kradł wszystko na swoje śmietnisko
Zeus bóg życia oko przymyka
wszak zaproszeni na rewizytę
wina beczką i sutym stołem uraczeni
nie tknęli przeklętej z Pelopsa pieczeni
I tak w Tartarze cierpi męki
stojac w sadzawce
z głodu z pragnienia
się szarpie
na wieczność