4 lutego 2012

poezja

RENATA
RENATA

patologia martwego serca

z ciemnej dziury ciemną nocą
otwieram szeroko usta
z ulgą stwierdzam potęgę i siłę
i kolejne nawroty haustów wampira

kulturalnie zderzeni groteską
szybko biegnę dając siebie
wyraz nadwyraz zdziczały
na swój rozum upaja się wwierca

zadaje prymitywny ból doszczętnie dusi
duszę i jazda zawrotna na stojąco
mówi mikroskopijnie fałszywym tonem
tonę zbyt długą odlegością gotowa wciąż


wampir selekcjonuje kolejne ofiary

Klimat delikatnego, podskórnego horroru... Podskórne zło drąży po skórą delikatnie kanaliki, jak Sarcoptes scabiei. Więc trochę swędzi, ale trochę... Jak "wyraz nadwyraz zdziczały"...

zgłoś

Magdala
4 lutego 2012 o 19:12

super! :))))

zgłoś

RENATA
4 lutego 2012 o 19:20

dzięki ..nieszczególnie polecam przeżycie czegoś takiego

zgłoś

Magdala
4 lutego 2012 o 19:20

podklejam! pasuje jak ulał :))))))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się