30 czerwca 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Okoliczności

Przeprowadziłam się na świat upstrzona 
krwią, z odciętym pasem bezpieczeństwa.
Padał wtedy deszcz? Nocą, a może nad
ranem, budowało się moje ciało od początku.

Oni wiedzieli więcej niż ja, a teraz nie ma
kogo zapytać. Od kiedy czuję, że ono
nie należy do mnie, chcę zmian w życiorysie.
Poza ciałem musi być jakaś historia.

Świadkowie odeszli, zabrali ze sobą pamięć
o mnie, zostawili w proszku, bez ładu, dorosłą.
I odkąd już nie rosnę, coraz mniej pamiętam.

Pi.
1 lipca 2010 o 00:09

skojarzenia mam. ja już tak mam że skojarzenia mam. kojarzysz "Benjamina Buttona"? Skojarz a zajarzysz. :)

zgłoś

Aleksander Selkirk
1 lipca 2010 o 10:49

Tak! To jest moj ulubiony twoj wiersz. Nie wiem czy najlepszy--nie znam sie. Ale uderza wyjatkowo w jakas wewnetrzna strune--czesto mysle, ze jestesmy troche cialem a wiecej pamiecia, pamiecia innych o nas, pamiecia nasza wlasna o sobie i o innych. W tym wierszu jest piekna zlepka wlasnej tozsamosci jako ciala, ktore odchodzi, niestety, stopniowo, i pamieci, ktora powinna byc bardziej stala, a niestety nie jest, nie moze byc. Przypomnialo mi ten wiersz asystowanie przy narodzinach moich corek i ten moment gdy polozna wreczyla mi do reki nozyczki, mowiac, "Chce Pan przeciac?" Tak, pas bezpieczenstwa, ktory jest jednoczesnie wstega, ktorej przeciecie wpuszcza nas w maliny zycia. Wybacz, ze sie tak rozpisalem

zgłoś

Mirka Szychowiak
1 lipca 2010 o 15:58

rozpisałeś się o tym, o czym jest wiersz i za to bardzo dziękuję.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
1 lipca 2010 o 17:16

Mirko, oni wiedzieli wiecej niz ja , a teraz nie ma kogo zapytac...i dla peelki narodziny zawsze juz beda stopniowo zacierac sie w pamieci. Bardzo bolesny wiersz. Gorzka prawda. I jak ujeta. Pozdrawiam z serca.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się