To wciąż tylko ziemia.
Mocno trzyma mnie w garści.
Tutaj masz wszystko.
Niech coś mnie stąd wystrzeli,
zamieni stan nieważności
w nieważkość. Może w tej próżni
gęściej i wyżej wschodzą słowa,
może każde jest pierwsze?
To byłaby krótka podróż. Nazbierać,
wrócić i rozdać wam wszystko.
Od paru godzin się zastanawiam. Impuls do takiego wiersza to rzeczywiście stan nieważkości. Ale potem długo się nad tym pracuje i powstaje dzieło sztuki. Taka jest chyba prawidłowość i tak być powinno.
zgłoś
Oj tak, przyciaganie, trzymanie w garsci, a peel chcialby wzleciec nad poziomy. Niech coś mnie stąd wystrzeli,/ zamieni stan nieważności/ w nieważkość. Może w tej próżni/ gęściej i wyżej wschodzą słowa,/ może każde jest pierwsze?/ Chyba każde:) Serdecznie pozdrawiam:)
zgłoś
Szczera peelka--rozdać wam wszystko. Podoba mi się wiersz i myśl:)
zgłoś