5 sierpnia 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Spirala

Kręci się w głowie, w białej sukience, kręci się karuzela

Dni wyrwane z rąk, przybywa długich nocy.
Leży we krwi i boi się, że wypływa z niej ostatni
raz. Jeszcze znajoma płeć wsiąka w białe płótno.
Patrzy zdziwiona na tę jatkę, dotykając plam.

Z której rany do mnie płyniesz, że nie boli?

Przerosło cię niemal wszystko: puls zwalnia
tempo, oczy wolą ciemność, ręce spokój.
Nie ma ran i nie czuć bólu – skąd ten zapach
palonego ciała? W powietrzu czerwone iskry.

Nie myśl o tym, co wybrać.
Wejdź między drzewa i czekaj.

Jarosław Trześniewski
5 sierpnia 2010 o 11:30

Bardziej niż spirala-inicjacja? Auto da fe peelki? Kręci ten wiersz oj kręci. Pozdrowieństwo :):)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
5 sierpnia 2010 o 18:51

To wiersz tylko dla kobiet. Ale nie wiem. Nie jestem pewna. Może się mylę.

zgłoś

byłam
6 sierpnia 2010 o 04:46

ten bardzo na tak

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się