4 sierpnia 2010

poezja

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Rozjazd

Dworzec, kuchnia wschodnia - czajnik
gwiżdże ostrzegawczo. Jeden peron,
dwa tory - czeka się przy oknie; dobrze
widać - nikt nie przejdzie ukradkiem.

Na stole chlebowe kulki - ręce znalazły
zajęcie, dobrze sobie radzą z czekaniem.
Reszta jest niecierpliwa, kładzie się
na tory i wyobraża katastrofy.

Peron zaśmiecony nieważnymi biletami
– przepustki do wszędzie - nigdzie
cię nie dowiozą. Przegapiona data i czas.
Zostań. Może tutaj coś zatrzymasz.

Wanda Szczypiorska
4 sierpnia 2010 o 16:02

W takiej małej codzienności zamknąć rozważania o egzystencji.. No, no!

zgłoś

byłam
4 sierpnia 2010 o 16:22

niby szarość i jednostajność ale buzuje gwiżdżącym czajnikiem przekaz dla mnie bardzo dobry. trochę jakby za dużo w puencie. ostatnie zdanie uważam, że jest zbędne.

zgłoś

Mirka Szychowiak
4 sierpnia 2010 o 20:01

Tęsknota to moje drugie imię, kawalerze:)

zgłoś

Mirka Szychowiak
4 sierpnia 2010 o 20:02

zmieniam końcówkę

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
5 sierpnia 2010 o 09:02

rozjazd się zobrazował ;) :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się