Dwuślad

Nic nie zamiera od kilku dni, ustały
kondukty wzdłuż korytarzy. Górne światło
nie razi, wydaje się nawet zbyt słabe.

Dom pachnie urodzonym właśnie dzieckiem,
malejemy od tego, wiek dzielimy przez dziesięć;
reszta mnoży się sama, raczkuje i gaworzy.

Kolejne poczęte znowu rośnie i zaczyna
kopać, nie możemy go zostawić, wyprzeć się.

Mirka Szychowiak
30 lipca 2010 o 22:46

ale się czaisz skubańcu:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 lipca 2010 o 00:54

Mirko??? czy ??? A skubaniec wyczaił?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się