Lepiej tak

Tam, gdzie zacznie wybijać woda, zostawię
kilka ziaren, potem odejdę i nie wrócę.
Będę myśleć o tym, jak ziemia nabrzmieje,
zacznie się otwierać, zostanie matką.

Nie odejdę, by pokochać inne miejsca, to tylko
niestałość ciała, które nie chce się zasiedzieć,
przekwitać tam, gdzie wzeszło. Muszę być
po swojej stronie i słuchać własnych kroków.

Kiedyś się zatrzymam, zaprę, ale niczego sobie
nie podpowiem. Nie chcę wiedzieć wszystkiego.

Wanda Szczypiorska
23 lipca 2010 o 09:26

Czytanie tego wiersza - czysta przyjemność. Radość obcowania z pięknem. Czasami mam takie uczucie ogladajac niektóre obrazy.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 lipca 2010 o 13:22

o tak lepiej... dobre.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się