Z dziurawej kieszeni sypią się resztki tytoniu,
wszystko ci zwisa; biegniesz pochylony jak
zbieg. Czemu tak szybko, gdzie uciekasz?
Jeden kolor wpada ci w oko i nic nie jest
od czegoś ładniejsze. Takim jak ty, jak ty
teraz, co się może zdarzyć? Para z nas
eksportowa – piękna mery zęby cztery
i cichoszary, w pękniętych okularach schizol.
Bernie Allison zasuwa bluesa, aż mnie nosi,
aż rzuca po chodniku. Pobujaj się ze mną,
niech coś wreszcie tobą zakręci, zezowata kukło.
Ile jeszcze miejsc na nas czeka? Kurczy się
wyobraźnia, zegar bije, cmentarze raźno wyłażą
naprzeciw. Nie przefruniesz, musisz wejść, a ja
za tobą. Smycz i zaciśnięta ręka. Nic się za nami
nie wlecze. Urwało się, uciekło. Odpuszczone,
przemilczane bycie. Może w alei niezasłużonych
ktoś pomyli groby, położy kwiaty, zapali światło?
Bernie, cofnij płytę i leć od początku, dokop mu.
Mirko ale wiersz!!! a ta Bernie.. dokopuje aż miło:):)
zgłoś
Czy powstaja tak na biezaco? Oprocz kompleksow jakosciowych, mozna sie nabawic kompleksow ilosciowo-czestotliwosciowych. Kompleks totalny. Blues!
zgłoś
Na bieżąco były chyba 4 wiersze. Pozostałe do książka, która wkrótce się ukaże. Teksty powstały w ciągu 4 lat. Częstotliwość, z jaką rodzą się we mnie wiersze jest znacznie mniejsza. Te, ktore tutaj są, do dzisiaj poprawiam, bo dostrzegam w nich różne farfocle. Jarosławie!!!! - Ten Bernie!!! :))) On i Luther Allison - to moja miłość. Luther większa:) jestem blusiara.
zgłoś
Mirko kajam się, oczywiście że ten , ale w dobie hm..metroseksualizmu łatwo pomylić płcie, wybacz ten faux pas:):):)ostatnio te upały mózg lasują:):) Heh:):)
zgłoś
Ojej. To wspaniały wiersz. Dla tego wiersza muszę mieć tomik. I wcale nie kadzę. Wreszcie odetchnełam po tych łzawych sentymentach, które przejrzałam przed chwilą.
zgłoś
ja chcę tomik dla paru więcej. a jak już będę miał to sobie do niego dokleję sidi... z Allisonem między innymi... ha! :)
zgłoś
na początku września będę go miała w łapce:) Dam znać.
zgłoś
do początku września to ja ma ze swoich zrobić wybór na debiut. i wiesz co? trochę mam boja.
zgłoś
Pi nie bojatsja sia:):) A na tomik Mirki czekam z ekstazą, tak z ekstazą!!!!!
zgłoś
Jak już będzisz miał książkę w rękach drogi Jarosłąwie, to sfotografuj tę swoją ekstazę i podrzuć mi na meila:) Pi - też się kiedyś bałam:)
zgłoś