18 maja 2011

poezja

anastazja
anastazja

Dziwna Maria

drobna postać dla niektórych dziwna Maria
w pomiętym kapelusiku z lubością
napełniała talerze ubogich i braci mniejszych 
 
na werandzie w bujanym fotelu z fajką w ustach
wytężając wzrok wpatrywała się w dal
jakby czekała na następne życie
 
innym razem kreśliła znak krzyża odpędzając chmury 
nie lubiła tych stąpających po czerwonym dywanie
z rozdętym ego wypucowanych sumień pracowitych
na okoliczność podłości 
 
Maria była zawsze pierwszą i ostatnią  
wersją siebie





(czm)

Jaro
4 marca 2013 o 23:21

Maria:) była wielką o-sobą:)

zgłoś

jeśli tylko
4 marca 2013 o 23:25

czyta się :) wrócę

zgłoś

Jaka tam dziwna. Dziwni to ci na czerwonych dywanach, a wiersz podoba się. Pozdrawiam.

zgłoś

anastazja
4 grudnia 2013 o 20:12

Dziękuję wszystkim, za miłe komentarze, pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się