odrzucona przez innego boga
znalazłam twoje ramiona
wrzucone ziarno rośnie zbiorem
nowych znaczeń
każda rocznica jest fazą wzrostu
obrączka przypomina smak krótkich nocy
choć czas rozmywa ostrość
z przesianych słów zbudowaliśmy dom
nie wycinając drzew
ależ mi się podoba końcówka : "zbudowaliśmy dom nie wycinając drzew". Ale zaczynam się zastanawiać bo pierwsze odczucie jest że to szacunek i miłość do żywego które się udało się zachować i ze te drzewa kiedyś .. magicznie domowi pomogą. A potem pomyślałam że może zamysł był taki ze te drzewa teraz przeszkadzają zacieniają są jak chwasty ... no nie wiem :) pierwsza wersja jest bardziej optymistyczna :)
zgłoś
ziarno rośnie zbiorem nowych znaczeń- ło matko, bardziej sie nie dało udziwnić? :)
zgłoś
Witaj Hosanno, pierwsza bardziej. Dzięki:)) Florian, wiersz ma dwa lata, poprawiać nie będę, każde słowo ma dla mnie znaczenie. Pozdrawiam. Xymo, cieszysz mnie, bardzo dziękuję:))
zgłoś
Aaa, trzeba osobno każdy koment. Przepraszam:))
zgłoś
Bardzo piękny wiersz, ma duszę. :)))))))
zgłoś
Milutka jesteś ratienka, dzięki, pozdrawiam:))
zgłoś
pięknie :)
zgłoś
Dziękuję Darku
zgłoś
Samo życie, dobry wiersz:)
zgłoś
O tak samo życie Jaro. Pozdrawiam:))
zgłoś
:) Ja również:)wiesz najważniejsze to rozumieć:)
zgłoś
Tu mieszka szczęście :))
zgłoś
Dziękuję piórko, dokładnie - dziękuję, za słowo. Pozdrawiam:))
zgłoś