17 maja 2011
Kolacja przy ogarku
Każde rozstanie to ból, bez znieczulenia,
zaś rozłąka kontekstem wyrwanym z życia,
jednak jeśli szarpiesz się miła w korzeniach,
zapewne masz wiele grzeszków do ukrycia.
Ja wiem, że targają tobą namiętności,
że nowe cię ciągnie, choć stare jest pewne,
lecz mnie wystarcza dom i ty w zupełności,
twoje ruchy kocie i te łaszki zwiewne.
Twój głos i te oczy chłonące w oddaniu,
dziki pęd do tańca przy magicznych świecach,
i ten szczebiot słodki w rozdokazywaniu,
z tobą mi wystarczy i to mnie podnieca.
Ciebie ciągnie życie zaokienne, gwarne,
te pyski co ciągle życiową zagadką,
dają gdzieś za barem swe uczucie marne,
zadowolą się ciałem, jękami, pomadką.
To rani, zniechęca, syndromem apatii,
czekanie z kolacją przy ogarku świecy
z walką myśli w boksie co aresztem matni,
z ciężarem rozterek, które garbią plecy.
19 lutego 2026
wiesiek
19 lutego 2026
Marek Jastrząb
18 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
wiesiek
17 lutego 2026
jeśli tylko
16 lutego 2026
wiesiek
16 lutego 2026
Jaga
16 lutego 2026
Misiek
16 lutego 2026
Misiek