21 grudnia 2010

poezja

Ryszard Kowalski
Ryszard Kowalski

Nie umiem zapomnieć

Nie umiem zapomnieć twojego uśmiechu,
ten wulkan radości z odchyleniem główki,
chłonąłem cię całą, wolno, bez pośpiechu,
wiedziałem, nie uniknę uczucia głodówki.

Blond włosy i nosek godny Kleopatry,
dwa bystre turkusy dopełniały reszty,
jakieś ciepło klimatem Jawy, czy Sumatry
z zielenią szaty, którą żywił deszczyk.

Gładź ciała marmurem a biel alabastru,
wszak godne by było ozdobić pałace,
a słodycz pasiecznych dorównuje plastrów,
całując, jak bartnik, czułem sie bogaczem.

Twoje stópki ozdobą każdego bucika,
Herostratos porzucił by haniebne myśli,
nawet gdyby zrobił ci sandały z łyka,
to sława z fortuną by do niego przyszły.

Rzuciłaś szczęśliwca twojej obecności,
uznałaś żem stary dla twojego wieku,
te kłamstwa, dąsy, gniewy i krnąbrności,
dziw, ze tyle jadu jest w pięknym człowieku.

Ryszard Kowalski
21 grudnia 2010 o 20:02

Widzisz, najgorsze jest to, że ta piękna, trzy razy lądowała w szpitalu z powodu doznanego zawodu. Teraz grozi jej to czwarty raz. We mnie miała zrozumienie i poparcie. Co was kobiety pcha w ten niepewny, internetowy miraż i skąd tyle agresywności, przy odczytaniu prawdziwych intencji? Tego się nie da znieść bez utraty godności.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się