21 czerwca 2010

poezja

Mariusz J.
Mariusz J.

Pospieszny

Kolekcjonuję karygodności na liniach życia
i twarze na popękanym naskórku dłoni.

naznaczeni uległościami, stłoczeni w wagonach
walczymy o sumę istnienia. będąc pierwszym
w przedziale dla osób wrażliwych, nie czułem się

wybrańcem. stalowe szyny wytyczają cel i czas,
z terminem ważności. podróż kończy się wynikiem
poskładanym ze strzępków połamanych krzyży

i aktów seksualnych. na następnej stacji
opuści nas kilku pasażerów.
ciało będzie lżejsze o dwadzieścia jeden gramów.

Jarosław Trześniewski
21 czerwca 2010 o 21:01

Duch wazy te 21 gramow jak w pamiętnym filmie. Mariuszu, bardzo dobry wiersz:):) Pozdrawiam cieplutko,moze bysmy zrobili male poetyckie spotkanko w Warszawie?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się