26 maja 2010

poezja

Mariusz J.
Mariusz J.

W starym kinie

Urodziłem się w demoludzie, gdzie życie było na kartki
i kobiety chodziły w brzydkich płaszczach. sąsiad twierdzi,
że była wojna, a nie pamiętam by wieszano ludzi
na latarniach. w telewizorze zamiast bajek pokazywano
pana w mundurze. przemawiał dziwnym, obcym głosem.

przypominam sobie jak ganialiśmy się z kolegami po podwórku
a oni wokół wielkiego stołu. tato mówił, że rozmawiają różnymi
dialektami. w przerwach między zabawami rodzice kazali
kupować cukier. na lekcjach geografii nauczycielka stawiała
do dziennika dwóje, gdy ktoś zapomniał, że niektóre państwa

zmieniły nazwę.

Wanda Szczypiorska
26 maja 2010 o 14:51

banaaaaaaaały

zgłoś

zielona cebulka
26 maja 2010 o 17:40

A mi się podoba to spojrzenie z perspektywy dziecka.

zgłoś

Pi.
26 maja 2010 o 20:12

jesteś za wyważonymi wielokrotnie drzwiami... świeża dla mnie jest tylko ostatnia fraza. ta geograficzna.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się