Te konstrukcje wydają się być klockami z pewexu.
place zabaw, koparkami zmienione w budowle
pełne smutnych bohaterów, ekspedientki z makijażem
dziewczynek i chłopcy całujący się na podpisanych ławkach.
ktoś zapomniał zapytać czy zgadzam się
przemienić wspomnienia w skupiska ludzkie.
betonowe ściany pełne są kurzu, zapisu udawanych orgazmów.
windy zatrzymują się na coraz wyższych piętrach,
a pomiędzy nimi jest żal, że nie pokażę tego swoim dzieciom.
znaczki w klaserze przypominają o niewysłanych listach
do zaćpanych przyjaciół, a boisko szkolne już nie jest areną
meczów o mistrzostwo świata. ten widok wydaje się iluzją,
ziarenkiem piasku pozostałym na bucie
Podoba mi się. Przyciąga mnie treść przekazana w utworze, mam jednak jedno ale...coś mi zgrzyta w wersie "dziewczynek i chłopcy całujący się na podpisanych ławkach" bardziej by pasowały "dziewczynki i chłopcy całujący się(...)" lub "dziewczynek i chłopców całujących się(...)". Z góry przepraszam za wtrącanie sie do formy wiersza i pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
Msz -chodzi o ekspedientki z makijażem dziewczynek:):) bo przerzutnia :)A chłopcy sie całuja na podpisanych ławkach , w domysle wydłubuja scyzorykiem :kocham beate albo ewę a czasami a rebours:):) Pozdrawiam
zgłoś