13 lipca 2010

poezja

Mariusz J.
Mariusz J.

Strach przed stópkami

Drucikami do serca i białą tabletką po
śniadaniu uspokajam wyobraźnię. wielkością brzucha
i popołudniowymi kłótniami funkcjonuję od
ściany do ściany. odmierzam długość kroków

do rozwiązania.
odbarwienie na koszuli traktuję niczym wydarzenie dnia.
wydzielina z ukochanych ust pachnie truskawkami,
kiedy kotłując się w łóżku myślę o istocie z nasienia.

strach przed małymi stópkami
obezwładnia brakiem powietrza. i choć lekarz mówił
"wszystko minie", to wiem, że muszę wykupić polisę
na najbliższe dwadzieścia kilka lat życia.

Jarosław Trześniewski
13 lipca 2010 o 11:58

Dobra ta polisa w poincie:):) peel jednak nie powinien sie lękać. Pozdrawiam serdecznie:)

zgłoś

Pi.
13 lipca 2010 o 12:04

nie wykończ się sam taką fobią :) po wierszu mam ciary i wspomnienia ostatnich kotłowanin gdy na ucho usłyszałem "a może jednak bym zaszła co?"...

zgłoś

Wanda Szczypiorska
13 lipca 2010 o 13:43

A ja uważam, że należy pogratulować

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się