30 kwietnia 2011

poezja

Ewa Żurowska
Ewa Żurowska

kukła

Druciana kukła
patrzy w oczy,
gapi się tak
wymownie,
jakby wiedziała,
że też jestem marionetką,
w chaosie tego życia.
Założyłam,
kawałek gałgana,
by okryć jej nagość.
Pytam,
czy czuje ciężar,
zeszmaconego żywota,
które próchnieje
niczym stare drewno.
Kukła milczy,
gapiąc się dalej.
Ma szczęście,
że jest już martwa
i nie musi jak ja,
podnosić wciąż głowy.

P
30 kwietnia 2011 o 17:43

podoba mi się :) ale bez zbędnych zaimków"mnie, tego, jej, ja"

zgłoś

Ewa Żurowska
30 kwietnia 2011 o 17:45

hmmm :)

zgłoś

Ewa Żurowska
30 kwietnia 2011 o 17:50

ale dziekuje :)

zgłoś

Ame
30 kwietnia 2011 o 20:19

Druciany sezon masz widzę nie tylko Ty, z tą głową to tak jak z potykaniem się o kamienie...;-))) pozdrawiam z Muranowa...;-))) i Gozel ma rację...unikaj zaimków...;-)))

zgłoś

Ewa Żurowska
30 kwietnia 2011 o 20:22

no cóż...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się