12 listopada 2011

poezja

Leszek
Leszek

Drozd

On mnie podglądał
nie ja jego
on rozumiał
cel  i sens życia
to on usiłował mnie nauczyć
ja zarozumiały
gruboskórny
nie chciałem słuchać 

Rozwalony w fotelu
ważny swą  wysokością
siłą
że pozwalam mu żyć
istnieć
zarozumiały

On rozumiał tajemnicę
 wspaniały - swą odwagą
podszedł do  nóg
walczył z grabkami 
o robaka – dla dzieci

Małe odważne ptasie serce
matki

Leszek K.

lajana
12 listopada 2011 o 16:32

Ładny obrazek uchwyciłeś, mnie w środku miasta takich brak. Warto dopracować szczegóły, wkradły się rymy, nie wiem, czy celowo, no i zaimki, może niekoniecznie... , jak też ostatnie wersy, myślę zbędne. Sympatyczny ten drozd, a peel, dobry obserwator! :-)

zgłoś

Leszek
12 listopada 2011 o 17:48

Wiesz rozumiem o czym mówisz. Ale zaimki służą do podkreślenia wagi słów, a rymy? Zaznacz które Cię denerwują. Trudno też mi zrezygnować z ostatnich wersów. To motto wiersza. ale podyskutować możemy. Czuję że wiesz co mówisz

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
12 listopada 2011 o 17:57

Ciebie ptaki a mnie kwiaty uczą:)przyroda mądrzejsza:)Fajnie:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się