Tańcz
Tańcz
moja duszko
tańcz z obłokami
by się zakręciło
w głowie
by zawirował świat
by krew
uderzyła do głowy
ty tańcz
W lecie motylem
na łące
jaskółką wśród chmur
lekko na palcach
w walca takt
Tylko walca
tańczy się wśród gwiazd
Więc tańcz
Leszek K
Nie lubię takich wierszy. A nie lubię ich, bo niczego naprawdę nie dotykają, z niczym nie próbują się zmierzyć, niczego nie obejmują myślą, a zapamiętanie jest w nich tylko łatwizną, która przysparza bólu, miast go koić. Mówią: życie nie waży. Są - przepraszam, ale nie umiałam się ugryźć w palce - głupie bez dna. Dobrego.
zgłoś
Możesz tak uważać, zajrzałem do Ciebie i Ty poruszasz tematy już dano odkryte. Powtarzasz się. Powiedziałbym że to jest zwykłe wymądrzanie. Ja dążę do piękna wiersza. Wystarczy mi jak miło się czyta. Nie znoszę filozofii w wierszach. Tu nie jest ich miejsce. Ks. Twardowski powiedział że wiersze się pisze o miłości. I tak piszę. Piszę dla zwykłych ludzi. Należy im się chwila wzruszeń. Miłego dnia życzę
zgłoś
:) I ta "chwila wzruszeń" ma polegać na wzmacnianiu wiary "zwykłych ludzi", że być może wszystko jest g.... warte, oprócz pięciu minut z gwiazdami w oczach?
zgłoś
Dla większości ludzi tak właśnie jest, należysz widocznie do innego niż ja świata. Żyje się właśnie dla tej chwili z gwiazdami, dla zapomnienia
zgłoś
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak ludzie pragną właśnie takich wierszy
zgłoś
Zdaję sobie sprawę przede wszystkim z tego, że moje emocjonalne "głupie bez dna" na pewno słabo usposabia do rozmowy, za to mocniej do obrony:) Tym bardziej więc doceniam, że tylko przez chwilę - co naturalne - potraktowałeś to jak uderzenie, ale dalej już zacząłeś mówić z łagodnością i po to, żeby szukać porozumienia. Dlatego i ja spróbuję łagodniej. Wiesz, może i jednak rozumiem mniej więcej, jak ludzie pragną takich wierszy. Lub może: jeszcze bardziej pragną takich zdarzeń. Pytanie może brzmieć chociażby: w czym warto się zapominać, żeby nie mieć później świeczek w oczach, zamiast gwiazd. Pozdrawiam.
zgłoś
p.s. albo żeby nie rymnąć tak, że się już wszystkie gwiazdy zobaczy;)
zgłoś
Kochanie Ty nigdy nie tańczyłaś, czy to dla Ciebie jest bez sensu, bez dna jak mówisz. Ja się odwołuję do tych właśnie uczuć. Taniec to nie grzech. Nie trzeba się go obawiać. A zdanie zmieniłem gdy zobaczyłem Twój ostatni wiersz. Podobał mi się. A temat jaki w nim poruszasz jest tak samo oklepany jak mój taniec. Ale ludzie zwykle wolą taniec. Myślę że wszystko jest jasne. Ty nie lubisz tańców. Więc nie ma sensu Cię do wiersza przekonywać
zgłoś
ech, trudność w tym, że uwielbiam taniec, więc Twoja teza upada. tak czy inaczej, jak i Ty myślę, że wyczerpaliśmy wątek. Dobrego dnia:)
zgłoś
To co się czepiasz, dla zasady? Uznajesz jedynie słuszne wiersze w Twoim stylu. Nie chcę i nie będę tak pisał. Żle mi w tłumie.
zgłoś
Czepiam się z powodów wyliczonych w pierwszym moim komencie:) Ale też nie chcę Cię namawiać, żebyś pisał tak, jak nie chcesz;) Co mówię dla możliwej jasności na przyszłość. [poszłam całkiem]
zgłoś
Też miłego dnia
zgłoś
dziękuję
zgłoś
wiesz Leszku, pierwszą moją myślą po przeczytaniu Twojego wiersza było, że pobłażliwość jest upokarzająca. Nie chciałabym żeby ktoś traktował mnie w ten sposób: tańcz, moja duszko, ty tańcz :( Jest w tym jakaś protekcjonalność, która mnie odstrasza
zgłoś
A nie widzisz się tańczącą, wśród obłoków, w zapomnieniu w tańcu Ale nie pomyślałem o tym. Będę na przyszłość uważał
zgłoś
nie widzę :))) ale z pewnością znajdziesz wiele takich kobiet, które będą zachwycone :) życzę Ci tego z serca
zgłoś
są Aniu, ale wolę takie które widzą błędy jak Ty
zgłoś
:)
zgłoś