18 maja 2010
Zeszło
Tak bardzo chciałam odnaleźć tą drogę,
Że sama tworzyłam coraz to nowsze zakręty,
Pień drzewa, śnieg, zmęczenie, skwar –
Opcja bezwzględnego przejścia na drugą stronę.
Inny świat, płynący ponad łzami czasu
Tak dalekie i nieosiągalne, tak oczywiste.
Tak bardzo chciałam zamknąć tę drogę,
Ustawić balustrady, folię i tabliczki,
Sama nieostrożnie omijając barierkę
Spadłam w dół, w dolinę bez końca.
Usłyszałam każdą drobinkę życia
Tak z daleka, tak oczywiście i nieosiągalnie.
Tak bardzo chciałam iść nową drogą,
Taką leśną z mchem i niezapominajkami,
Bez czarnych dziur prosto z produkcji,
Na zjeździe z autostrady, nie zatrzymałam się.
Ruszyłam dalej w ciemną otchłań i nie uciekłam
Tak oczywiście, daleko i nieosiągalnie.
Tak bardzo chciałam zmienić tę drogę,
Zostawić to, co warto i wziąć, co trzeba,
Bez tabletek od wątpliwego lekarza,
Który tylko czyhał na mój i nie tylko upadek,
Mała ścieżka wśród zarośli prowadzi do wolności,
Tej prawdziwej tak oczywistej i osiągalnej
25 lutego 2026
wiesiek
25 lutego 2026
smokjerzy
24 lutego 2026
Misiek
24 lutego 2026
wiesiek
24 lutego 2026
ais
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53