Koń po apelacji

twoja gonitwa kończy się szczęśliwie
bo nie kark masz skręcony i rżeć możemy razem
nikt już nam w zęby nie będzie zaglądał
zwłaszcza ten co skazał cię na śmierć gdy okulałeś
czekaj cierpliwie jeszcze go kopniesz

kiedy zrośnie się złamana noga

będziemy mieli dużo czasu na rozmowy
u mnie masz dożywocie

Kasiaballou vel Taki Tytoń
20 czerwca 2011 o 22:41

pozdrowienia, Krzysztofie, z kostką cukru dla Eda :)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
21 czerwca 2011 o 10:29

Ed chrupie cukier z zadowoloną miną. Właściwie to przylazł sprowokowany przez Ciebie. Miłego dnia Katarzyno.

zgłoś

Stefanowicz
20 czerwca 2011 o 22:46

Koń po rehabilitacji? Uważaj, z tym gojeniem złamań u koni bywa różnie ;) Pozdrów peela (w sensie konia)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
21 czerwca 2011 o 10:34

Pozdrowienia przekazałem. Jak noga się nie zrośnie będę go nosił na barana.:) Pozdrawiam

zgłoś

gabrysia cabaj
21 czerwca 2011 o 10:39

nie byłam przekonana do tekstu, ale po powrocie i połączeniuzkomentarzami - uległam i dałam plus dodatni:)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
21 czerwca 2011 o 10:51

Tekst jaki jest każdy widzi. :) Miło mi że wróciłaś. Pozdrawiam

zgłoś

Ame
21 czerwca 2011 o 11:08

myślę, że ten koń jeszcze Cię zadziwi i podziękuje...;-)))

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
22 czerwca 2011 o 13:51

Ten koń wciąż mnie zadziwia, a dziękuję to ja. :) Pozdrawiam

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 czerwca 2011 o 13:09

Z podziwem dla właściciela in plus:)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
24 czerwca 2011 o 13:14

Pst...Powiem na ucho....Ten koń, od kiedy moja córka uczuliła się na końską sierść, jest czysto wirtualny.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 czerwca 2011 o 13:16

:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się