kiedy ja nie potrafię znaleźć sobie miejsca
zmieniający stan myśli młynarz
mieszka w starym wiatraku
miesza słońce z deszczem
nieważne z potrzebnym
ze wzgórza widzi kiedy nadchodzi urodzaj
żytniej mąki i chleba na zakwasie
te same ilości wietrznych dni
przeznaczonych dla nas
odmierzamy obrotami
cieniem od zachodu do wieczora jego dzień
o zmierzchu ustaje ruch ramion
ja zakreślam wskazówkami
koła tej samej średnicy
godziny bez przerwy
bóg dał nam różne zegary
mój wciąż się śpieszy
Za duże przyciąganie ziemskie - indywidualne prawo grawitacji:)
zgłoś
Duże bardziej przyciąga duże? ;) Pozdrawiam Krzysiek
zgłoś
no, istotnie, rozgadałeś się, Koleś! ;D mówiłeś, żeby mówić co się podoba, a co nie. a jak nic się nie nie podoba? no dobra, to najbardziej z tego co się nie nie podoba:"nieważne z potrzebnym" - jak bajka - miodzio.dalej:maka i chleb - od razu zapachniało domem. dalej:zegary Salvadora i Twój, co się spieszy bezustannie. skojarzenie: mój się spieszy, dostał kopa jakieś 15 lat temu. pozdrawiam serdecznie. i kto jest rozgadany i szczodry w słowa? :P
zgłoś
Ot i naszło na bajanie, czasem tak mam. Podoba mi się że Ci się tyle "nieniepodoba". (aż niepodobna). ;)
zgłoś