Obietnica

ja nie zawrócę słuchać
jak w mieście głowy płoną,
zarażają się pewnością siebie,
odpryskiem z okrągłych historii,
bez zakończenia, wymieniają słowa
za koraliki, wszyscy zapłacą szczęściem

teraz idź do domu, zostaw wypukłe ślady
w kurzu, i pomiędzy kościołami, jutro
przyjdę po ciebie, oddam ci światło
co w powietrza soczewce, zbiegnie się
punkt dwunasta, z dzwonieniem w uszach

włożymy nasze imiona do szklanych kul
ze sztucznym śniegiem, na zawsze
do porzucenia i znalezienia, jutro
poszukamy, innego więzienia
z ciepła, podziemną rzeką
która popłynie za nami

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 czerwca 2011 o 09:43

in plus.

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
11 czerwca 2011 o 09:55

Pozdrawiam Kasiu. Krzysiek

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
11 czerwca 2011 o 09:57

Ed też pozdrawia, właśnie na chwilę przygalopował. :)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 czerwca 2011 o 10:01

uwielbiałam ten cykl z konikiem - kostka cukru dla poczciwca i serdeczności dla Ciebie, Krzyśku :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się