znalazłem nowe skrzynki na listy, bez pytania przyjmą koperty
zaadresowane do nadawcy, kolejne rozdziały, wysyłam w jedno miejsce
zacząłem od epilogu, bo tak jest łatwiej, a jednak wciąż zapominam odpowiedzieć
dzisiaj stempel miał arytmię, usłyszałem to przechodząc w pobliżu urzędu pocztowego
raz w tygodniu, otwieram się na priorytety i polecone, na koszt nadawcy
przykleję do koperty z tytułem, Mauritiusa Post Office z błędem
za jednego pensa
wrastam twarzą w okoliczny krajobraz, z wrodzoną szarością, z wyuczonymi słowami
nic trudnego, wystarczy, że przestałem zwracać uwagę na szczekające psy
oswajanie się zakończymy wspólnym biegiem, za listonoszem
uwielbiam Twoje gadanie. i tu i tam pozdro! :)) a żeś sie rozgadał nareszcie
zgłoś
Gadu gadu, od kolacji do obiadu. ;)
zgłoś
Się kluje. Interpunkcja chaotyczna.
zgłoś
Chaos to też forma artystycznego wyrazu, czy jakoś tak. Potrzebny korektor.(w płynie) :)
zgłoś
To prawda. Gadanie jest fajne, ale przecinki żyją własnym życiem, jakby miały czasem czkawkę. ;)))
zgłoś
Czkawka jest męcząca, interpunkcja też. Więc mają wiele wspólnego. Przecinki zdechły, w tych miejscach gdzie je posadziłem nic nie ma prawa przeżyć. ;)
zgłoś
jakoś nie mogę się przekonać do interpunkcji, co do zasady.
zgłoś
Zasadniczo nie stosowałem się do zasad, taki kaprys. Ale rozumiem, że nie jest to przyjazne.
zgłoś
w księdze rekordów Ginnesa czytałem że jakiś Chińczyk umarł na czkawkę...przeczkawkował się...a co do wiersza to podoba mi się :)
zgłoś
Ciekawe, co faceta wykończyło, długość zjawiska czy też częstotliwość czknięć?
zgłoś