Miejscówka

jeszcze sześć godzin marszu do świtu, zanim się zgubimy
droga powrotna jest krótsza, jednak ona też się zmienia
i lepiej tu nikogo nie poznawać, zanim gong wybrzmi
na stacji, idź do niej powiedzieć, że życie jest podróżą z przesiadką
a najważniejszy zwykle jest pociąg z jego dwoma znaczeniami
kiedy okazuje się, że jedno bez drugiego nie istnieje
łóżko nadal rodzi sny piętrowo i zatrzymuje zakładników

oczy jak pustynia
5 kwietnia 2011 o 19:49

podoba mi się wstęp...:-)

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
10 kwietnia 2011 o 12:50

To już dobrze. :) Pozdrawiam Krzysiek

zgłoś

krzysztof bojko
5 kwietnia 2011 o 20:38

dla mnie całość a szczególnie zakończenie. pozdrawiam :)

zgłoś

Magdalena BLu
5 kwietnia 2011 o 20:53

Świetny, bo jakżeby inaczej - wiem, bo znam się na pociągach:) Końcówka super. Pozdrawiam Krzysztofie:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się