Obrządek
słyszę tylko harmoniczny hałas w koronach drzew wieczorną rozmowę między skrzydlatymi
łańcuszki dźwięków spróbuję zapisać w pięciolinii przetłumaczyć na łatwo czytelne uczucia
a może wybrzmi pewność że nie ma czego się bać kiedy śmierć ma nieomylną kobiecą intuicję
stawia sidła w miejscach niespodziewanie czułych od narodzin istnienie to zwykła prowokacja
A taki kot, co dziewięciokrotnie prowokowany.
zgłoś