I

tak, przyzwyczaiłem się do życia i jego równoległych snów
niepokornych poranków, jak przejście na drugą stronę
przez zapach kawy, przenikają zakurzone płyty nagrobków
do mycia, i twarz ,i nogi, i podłoga, jak pólka na pokorę
nie mam czasu klękać, stawać, klękać coraz ciężej co rano
może być podłym ten pierwszy krok, to nie tylko strach
na wróble nie ma co liczyć, były, miasto je wczoraj pożarło
jak bóg, gdy przestał być obiektywny w swoich osądach

Weronika
17 listopada 2021 o 10:38

Raj dla depresyjnych malarzy.

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
17 listopada 2021 o 21:23

to możliwe :)

zgłoś

jeśli tylko
17 listopada 2021 o 21:49

co raz częściej pojawia się pytanie po co i coraz mniej chce się je zadawać..

zgłoś

Krzysztof Konrad Kurc
18 listopada 2021 o 19:09

To tylko marazm :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się