Refleksja
czy zauważyłeś, jest coraz mniej wróbli, mazurków
nie tych zagranych, ku chwale ojczyzny
ale prawdziwie skrzydlacie, wielkich
w swoim prostackim żywocie mieszczanina, oślepnę
przygłuchy, na trzy czwarte, rytmicznie
tak bez żalu motorycznie pooddycham
bo nie wiem, czy świat może mnie zadziwić pojutrze
na przystrzyżonych trawnikach z miniaturowymi iglakami umrzemy bez wróbli i bez pszczół..
zgłoś
umrzemy bez świadomości zła które czynimy, też jesteśmy trawnikami i pszczołami, strzyżeni i hodowani, zabijani i oszukiwani.
zgłoś
chemizujemy się.. i oddalamy..
zgłoś