pierwszym obrazem jest matka
trzymająca za rękę miniaturkę siebie
ubraną we fragment z własnej sukienki
na drugim planie mężczyzna
spoglądający na wodoodporny zegarek
przed rozpoczęciem wywoływania deszczu
cienie nadchodzących od lądu chmur
chrzęszcząc przesuwają się po piachu
skumulowane we mnie zabieram z plaży
wszystkie sceny zamykam w notesie
jak czarne wstążki wyciągnięte z pióra
splątane słowa do użycia w scenariuszach
jakoś tak prosto i trafnie.
zgłoś
Notatki z plaży, upiaszczone.
zgłoś
tak pisz, jeśli dla mnie :) podoba mi się wszytko, choć każesz uzasadniać. nie uzasadnię :P
zgłoś
Bez uzasadniania tyż się liczy. :)
zgłoś