9 czerwca 2010

poezja

Pi.
Pi.

z gier i zabaw dziewczęcych: niewinność

siedzą na balustradzie
balustrada jest zwykła wiaduktowa
wiadukt wisi nad autostradą jak
wyrok

nogi im dyndają w zgodzie z wiatrem

to ten głupi wiek
- nie ryzykuj i nie nazywaj ich dziećmi
gdy rosną już piersi pobudzane szczypaniem
brodawek przed snem

w zeszłym roku rzucały w samochody kamieniami
ale ten refleks szachisty i nosić je trzeba
pod górę
syf to a nie syzyf

teraz zabawa jest mniej męcząca
i bardziej podniecająca
wystarczy unieść biel podkoszulka
a już kierowcom sztywnieją kierownice

umówiły się
że wygra ta której cycki
zaśpiewają dłuższym piskiem opon

do zmierzchu jeszcze parę godzin
patrz jedzie beemwica
na niemieckich blachach
- moja kolej

Mirka Szychowiak
10 czerwca 2010 o 11:59

bardzo fajne, ale trochę zagadane. mnie wystarczyłyby tylko rosnące piersi:) po co je pobudzać sztucznie:))) one samo się pobudzą, gdy się sadza dupsko na balustradzie i czeka.

zgłoś

Pi.
11 czerwca 2010 o 00:07

bo to małolaty... cierpliwość nadchodzi z wiekiem. :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
12 czerwca 2010 o 12:15

Doooobre. Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się