|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (472) Proza (19) Dziennik (3) Fotografia (1) Grafika (1)
O autorze Znajomi (26) | |
kobieta którą kocham,
wyrywa mi wiersze z głowy
i mówi - to chwasty, a miały tu być
peonie i niezapominajki.
wiem, obiecywałem wrzosy,
zachody słońca i fotel z wikliny.
toskańskie wina nabierające chłodu
z migotania intymnych gwiazd.
a tu, pleśnią oksymoronów
zarosły mi źrenice od wewnątrz.
chcesz, to rozpalę w sobie skruchę?
oczyścić mam składnię do naga?
ona teraz częściej śpi...
ja, ostrożnie napięty, chomikuję
osmalone apostrofy pod samo bielmo,
póki co - nierozpoznawalne.
kobieta którą kocham,
mówi że ślepnę już jej, ze starości
i książek o coraz mniejszej czcionce.
ja widzę swoje. dotkliwiej.
Pi interesujaco jak zawsze- lirycznie i gorzko, Twój wiersz czytalem bez 3 kropek i w ostatniej cząstce bez "jej".Ale to takie moje marudzenie:)
zgłoś
gorzko ale jakże prawdziwie
zgłoś
fajny
zgłoś
gorzkie. czasami dawne wspóne myślenie gdzieś w czasie się rozjeżdża w przeciwnym kierunku... to jest wiersz!
zgłoś
dla mnie rewelacja
zgłoś