Zaczęły się moje psychiczne wakacje (żywię taką nadzieję). Jeśli ktoś będzie śledził dzienniki, które będę dodawał w najbliższym czasie, proszę pamiętać, że to dzienniki, nie proza, nie tym bardziej poezja. Być może literatura nie wzbogaci się o ani jedno trafne stwierdzenie, mądre zdanie, delikatny opis. Ale być może pomoże to samemu autorowi, przeżyć, przetrwać, wyzdrowieć.
O bogowie mitologiczni! O bóstwa wszechobecne! O wartości i o domowe chochliki! O Matko Naturo! Uczyńcie ten dziennik terapią.
Dziś minął drugi dzień wakacji. Dopiero drugi, a już przywiało demony przeszłości. Jedna tabletka melisy, jedna nospa i 20 kropel - rano - tyle żeby zacząć funkcjonować. Niewiele. Druga tabletka melisy - wieczorem - żeby nie uciec.
Gdy jedyną rozrywką staje się wybieranie sposobu układania drewna w taczkach człowiek zamyka się w tej grze. Nie potrzeba absolutnie nic więcej. Na tę chwilę. Modlitwa o to by nie zabrakło drewna. O to by nie zabrakło słońca i nieba. Ale czy można przez całe życie wozić drewno w taczkach? Nie każdy dzień to piątek. Nie zawsze posłucham listy przebojów.
Chciała rozmawiać. Nie miałem siły. Nie miałem odwagi. Czy bardziej brakowało mi siły czy odwagi? Ciężko powiedzieć. Niby odpowiedź powinna być prosta, to nie był aż tak bardzo ciężki dzień.
Jeszcze jedna rzecz. Kupiłem buty. Do pracy, do ogrodu, na budowę, do gnoju. Kupiłem. 49 zł. Są za małe. Nienawidzę. Średnio zaczęły się te psychiczne wakacje.
Piosenka na dziś: https://www.youtube.com/watch?v=YGwnJyN7jlc
Pani z piosenki kupiła nowe buty, ty też. Może pora na mnie? "Nie każdy dzień to piątek. Nie zawsze posłucham listy przebojów." To jest niezłe. ;)
zgłoś
Ze swojej strony nie polecam. Zakupy ubraniowe to koszmar, dla mnie. No, ale kobiety chyba inaczej podchodzą do tego tematu.
zgłoś
nie wiem czy taki był zamiar, ale - tak czy siak - rozbawiłeś mnie :))
zgłoś
No nie, takiego zamiaru nie miałem heh ale dobre i to :)
zgłoś
pisz dalej, choć wydajesz się młodym człowiekiem ;) to piszesz całkiem dojrzale :)
zgłoś
Nie z wyboru, lecz z przymusu raczej. Raz przekleństwo, raz błogosławieństwo.
zgłoś
przymus pisania ?:))) oo tak - straszna, straszna klątwa :))
zgłoś
Z przymusem chodziło mi o przysłówek, nie czasownik :)
zgłoś
;) i na dodatek mądrala
zgłoś