Można by sparafrazować Epikura: "Śmierć wcale nas nie dotyczy. Bo gdy my istniejemy, śmierć jest nieobecna, a gdy tylko śmierć się pojawi, wtedy nas już nie ma" na Zdrada wcale nas nie dotyczy. Bo gdy my istniejemy, zdrada jest nieobecna, a gdy tylko zdrada się pojawi, wtedy nas już nie ma. ;)
Wytłumaczenie sensowne, choć raczej zniechęcające do kontaktowania się z nimi. Nie wystarczy, że to kompilacja wielu popieprzonych cech, muszą się jeszcze pieprzyć między sobą?
I to jest najgorsze. Że mógłbym być, w pewnym sensie, wdzięczny ludziom za to, że zrobili mi coś złego. Hmm może powinienem im podziękować. To już by zakrawało na chorobę.
bo ciężko zdradzić kogoś / kto za grosz nie ufa / a i krzywdę zrobić może //:-)
zgłoś
Można by sparafrazować Epikura: "Śmierć wcale nas nie dotyczy. Bo gdy my istniejemy, śmierć jest nieobecna, a gdy tylko śmierć się pojawi, wtedy nas już nie ma" na Zdrada wcale nas nie dotyczy. Bo gdy my istniejemy, zdrada jest nieobecna, a gdy tylko zdrada się pojawi, wtedy nas już nie ma. ;)
zgłoś
Niestety. Nie mogę się zgodzić
zgłoś
:) Ano. Przecież widzę, że nie. Gdybyś się z tym zgadzał, notatka w Dzienniku nie mogłaby być taka, jaka jest.
zgłoś
ktoś musi być pierwszy..
zgłoś
Bo ludzie to kompilacja wielu popieprzonych cech?
zgłoś
Wytłumaczenie sensowne, choć raczej zniechęcające do kontaktowania się z nimi. Nie wystarczy, że to kompilacja wielu popieprzonych cech, muszą się jeszcze pieprzyć między sobą?
zgłoś
Wtedy nie miałbyś o czym pisać.
zgłoś
I to jest najgorsze. Że mógłbym być, w pewnym sensie, wdzięczny ludziom za to, że zrobili mi coś złego. Hmm może powinienem im podziękować. To już by zakrawało na chorobę.
zgłoś
Wszystko w imię sztuki ;)
zgłoś