Prześcieradło (a może definicja miłości?)

I choć nie mam juz siły na nic, co wieczór z tą samą determinacją
zapycham prześcieradło między łóżko a ścianę, tak dokładnie, żeby nie wyszło.
Ty sama wiesz jak.

copelza
6 stycznia 2014 o 22:35

pozazdrościć kondycji. ja już więcej jak pięć razy w tygodniu z problemami, i to nie dłużej jak dwie, trzy godzinki:( starość nie radość:(

zgłoś

Aśćka
6 stycznia 2014 o 22:36

romans tekstylny?!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się