23 listopada 2015

poezja

Aleksander Osiński
Aleksander Osiński

Zaoczna zima

Wyproszone przez zimę rudziki podrzucają
na odchodne nie typowy akcent i przez chwilę
jej wymowa jest niepewna. Nie spodziewałaś
się brać pod uwagę tyle ruchu; no to pięknie
 
kochana. długie zamarznięte brody nad taflą
zastygają zaciekawione i wydaje się - ktoś
znowu będzie miał powód żeby podejść
bliżej, odgarnąć śnieg z twarzy.
 
Przywracasz oddechem życie, które samo
nie odwarzyłoby się sparzyć. Ciekawe tylko
jak to wszystko wygląda z drugiej strony
 
i kto bez mrugnięcia oka, wytrzyma dłużej.

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
23 listopada 2015 o 08:19

dobrze, że jest powód, by podejść bliżej i sprawdzić, kto pierwszy zmruży oczy :)

zgłoś

Aleksander Osiński
8 grudnia 2015 o 02:24

powód zawsze się znajdzie, chociaż oczy nie zawsze otwarte:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się