spalamy się
w atmosferze pokoju
gdzie wszystko graniczy z cudem
nawet to jak Ala zamiata podłogę
i zgarnia nas na szufelkę
a potem wyrzuca za próg mówiąc głośno
amen
pod wieczór wspomnienie szeleści tatarakiem
a jabłko spada daleko od jabłoni
na przekór naukom
dojrzale i obrazowo, acz metaforycznie...interpretacja tworzy ten tekst nawet czasami całkiem inaczej niż można to sobie wyobrazić..
zgłoś
mam nadzieję, że to na plus:) pozdrawiam cieplutko bukszpan
zgłoś