16 maja 2010
Tętna
Niewierna wierność, masochizm ideałów
Schodami w górę, ścieżka przetarta
Te same słowa, ewenement banałów
Przestrzeń zamknięta, przestrzeń otwarta
Ty sprzedajesz spalone zapałki na rogu
Rozpalasz nimi sumienia, żalisz się Bogu
Krzyk także milczy, cisza też kłamie
Tą windą na piętro minus drugie
Nie niesiesz krzyża, opierasz o ramie
Nie stawaj jeszcze, niech pacierz zmówię
Nie zamykaj okien, nie będę skakał
A gdzie podziewałeś się Ty, gdy Bóg płakał
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53