To już nie pierwszy raz,
gdy snami nakarmiony
budziłem się głodny,
a każdy następny dzień
sprawiał, że nocy było zbyt mało
do szczęścia pełni.
Przytulę sie do ciebie zmierzchaniem,
bo nie wiem, kto mnie rano obudzi.
To już nie pierwszy raz,
gdy snami nakarmiony
budziłem się głodny,
a każdy następny dzień
sprawiał, że nocy było zbyt mało
do szczęścia pełni.
Przytulę sie do ciebie zmierzchaniem,
bo nie wiem, kto mnie rano obudzi.
do szczęścia pełni. / to bym wyrzucił, reszte kupuje
zgłoś